• Wpisów:1
  • Średnio co: 2 lata
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 21:00
  • Licznik odwiedzin:389 / 1720 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dobra. Kamera jest? Tak? Dobra? Możemy zaczynać? Ok.
Hej. Postanowiłam wrzucić do Internetu moje opowiadanie, które piszę w zasadzie od jakiegoś czasu. Nie wiem czy się spodoba, ale mam nadzieje, że najgorzej nie jest. Nie umiem pisać wstępów, więc już zacznijmy, dobra?

"Silne i Piękne"


Prolog
Słońce powoli chowało się za horyzontem, kiedy trwała kolejna bitwa w Magix. Czarodziejki Winx, wróżki strażniczki. Ich zadaniem była ochrona magicznego wymiaru przed czarną magią. W wirze walki jedno z zaklęć uderzyło w Darcy. Czarownica bezwładnie upadła na ziemię. Stormy zaatakowała czarodziejkę muzyki, z którą w tej chwili walczyła i gdy zaklęcie osiągnęło swój cel, a Musa uderzyła w drzewo i upadła na ziemię, Stormy podbiegła do siostry i rzuciła zaklęcie, dzięki któremu szatynka miała odzyskać przytomność. Czarownica burzy była zaskoczona, gdy zaklęcie nie zadziałało. Ignorując walkę Winx i Icy, która i tak świetnie radziła sobie sama, Stormy rzuciła zaklęcie ponownie. Już w następnej sekundzie z przerażeniem patrzyła jak spod głowy jej siostry wypływa strużka krwi powoli zamieniając się w małą kałużę i wciąż powiększając swoją objętość. Czarownica obróciła ciało Darcy, kucnęła obok niej i położyła dłoń na ranie, którą spowodował upadek z dużej wysokości. Poczuła jak moc płynie między jej palcami jednak zaklęcie nie zadziałało.
- Darcy - szepnęła przytulając ciało siostry. - Darcy. Darcy!
Ostatnie słowo wykrzyczała ze łzami w oczach. Walka ustała. Do Winx nie docierało to, co się stało. Nie wierzyły, że to dzieje się naprawdę. Icy wylądowała obok siostry i otoczyła je lodową kopułą. Winx nie widziały, co się dzieje. Nagle lód pękł z trzaskiem i rozsypał się wokół czarownic. Stormy wstała i stanęła obok Icy. Oczy czarownicy lodu zaczęły świecić na błękitno, a oczy czarownicy burz na ciemno fioletowy. Czarne pierścienie otoczyły ich ciała i po niecałej sekundzie wiedźmy stały przed Winx zupełnie odmienione. Jasne włosy Icy stały się jeszcze jaśniejsze, a po jednej stronie głowy pojawiło się czarne pasemko. Zaplecione w warkocz opadły do jej kolan. Zamiast kombinezonu pojawiła się jasno błękitna bluzka do pępka z krótkimi rękawami i z czarną wstążką zawiązaną w jej dolnej części i czarna spódnica do kolan. Do tego czarne kozaki na wysokim obcasie. Włosy Stormy wyprostowały się i teraz luźno opadały do łopatek. Kolor zmienił się. Teraz był ciemnogranatowy z purpurowymi refleksami. Pasemka, które wcześniej były jaśniejsze teraz nie różniły się kolorem od reszty włosów, jednak oba były zawiązane czarną wstążeczką. Zamiast poprzedniej sukienki pojawiła się czarna sukienka do kolan z purpurową wstążką na wysokości bioder. Czarne buty miały niższy obcas niż kozaki Icy.
- Zapłacicie za to - powiedziała Icy unosząc się w powietrze. - Przysięgam, że jeszcze się spotkamy, a wtedy wasz los będzie przesądzony.
Wiedźmy zniknęły, a potężna fala energii odrzuciła Winx i czarodziejki osłabione upadły na ziemię. Bloom powoli wstała i unosząc głowę do góry powiedziała drżącym głosem:
- Alfea.
Powiew magii sprawił, że już po chwili Winx stały na szkolnym dziedzińcu. Wszystkie uczennice, które były wtedy na placu popatrzyły na nie ze zdziwieniem. Czarodziejki Winx nadal zmęczone po walce upadły po kolei na ziemię. Część uczennic krzyknęła przestraszona myśląc, że ich idolkom stało się coś złego. Kilka z nich pobiegło po panią dyrektor. Jedna z trzecioklasistek podbiegła do nich i rzuciła zaklęcie, a Winx powoli zaczęły odzyskiwać siły. Wtedy ze szkoły za kilkoma dziewczynami wybiegła zaniepokojona pani Faragonda. Podchodząc do Winx, które czuły się coraz lepiej uśmiechnęła się do dziewczyna a ta bez słowa odeszła.
Kilka godzin później Winx siedziały w gabinecie pani Faragondy i opowiadały jej, co działo się podczas ich nieobecności w szkole. Czarodziejki wróciły do pełni sił, jednak wszystkie martwiły się tym, co stało się podczas bitwy. Śmierć Darcy, Icy, która z wściekłością w głosie mówi, że ich los jest przesądzony.
Wtedy ktoś zapukał do drzwi. Pani dyrektor powiedziała:
- Proszę.
Do gabinetu weszła ta sama dziewczyna, która wcześniej pomogła Winx odzyskać siły. Miała krótkie platynowe włosy do ramion z czerwonymi końcówkami. Ubrana w biały T-Shirt z fioletowym napisem „What?”, granatowe jeansy i fioletowe adidasy. Stella popatrzyła na nią i już chciała skomentować jej wygląd, jednak Bloom w odpowiedniej chwili szturchnęła ją łokciem.
- Dziewczyny - zaczęła pani Faragonda. - To jest Keira.
- Hej - powiedziała dziewczyna uśmiechając się.
- Chciałabym, żeby towarzyszyła wam podczas następnej misji.
- Następnej misji? - zapytała Musa. Nie spodziewała się następnego zadanie tak szybko.
- Tak. Trix będą chciały zdobyć kwiat życia. Jeśli uda im się to staną się niebezpieczne jak jeszcze nikt w tym wymiarze. Zwłaszcza, że uzyskały kolejny poziom mocy, co nie jest dla nas dobrą wiadomością. Wy musicie obronić ten kwiat. Za wszelką cenę. Wyruszycie za dwa dni. Jutro wyjaśnię wam wszystko. Teraz chcę, żebyście poznały się z Keirą. Musicie znać wasze możliwości zanim wyruszycie. Wasz pokój powiększył się o jedno pomieszczenie. Tam będzie spać Keira. A teraz idźcie. Musicie odpocząć.